|
CZY ZABIERASZ PRACĘ DO ŁÓŻKA CZYLI BIUROWY ROMANS ![]()  Skromnej i miłej sekretarce Melindzie French udało się coś o czym marzy każda kobieta z kompleksem kopciuszka. Otóż nowe zatrudnienie dało jej nie tylko satysfakcję z powodu sumiennie wykonywanych obowiązków ale i pozwoliło znaleźć wymarzonego męża. Został nim nikt inny tylko najbogatszy człowiek na świecie, twórca firmy Microsoft - Bill Gates. Oczywiście nie każdy, kto nawiązuje bliższe kontakty w biurze ma zamiar stanąć na ślubnym kobiercu. Czasem motywacją jest potrzeba chwilowego odreagowania napięcia, bądź stresu czy też poszukiwanie satysfakcji z szybkich numerków. Jednym z najbardziej poszukiwanych zachowań o podtekście erotycznym jest podbudowany aurą tajemniczości biurowy flirt, często przekształcający się w coś głębszego i bardziej trwałego.
Biurowe afektacje kończą się różnie i nie zawsze zgodnie z wolą obojga zainteresowanych. Według sondaży około 10 % osób uprzednio zaangażowanych w biurowy romans obecnie bardzo żałuje, że tak się stało. Z drugiej strony w pracy spędzamy często po 12 i więcej godzin, jednocześnie ograniczając swoje możliwości do poznania kogoś dla nas atrakcyjnego poza jej obszarem. Ponadto w gronie znajomych osób czujemy się znacznie pewniej, co zmniejsza bariery w kontaktach i powoduje, że jesteśmy bardziej otwarci i śmiali, a wraz z częstszym spotykaniem innych osób rośnie dla nas także ich atrakcyjność. Pewnie to wszystko wywołuje znaczne poparcie w społeczeństwie dla flirtowania i romansów w pracy, chociaż wydaje się, że kobiety wolą je tylko tam nawiązywać, a konsumować w innym miejscu. Gdy uzyskamy potwierdzające sygnały lub odpowiedź od drugiej osoby często życie staje się bardziej kolorowe, a wraz z pobudzeniem wrasta efektywność wykonywanych przez nas obowiązków. Chcemy się przecież zaprezentować z jak najlepszej strony, a przeżywane pozytywne emocje powodują, że to co robimy okazuje się łatwiejsze i bardziej przyjemne. Biurowe romanse to nie tylko okazja do poszukiwania wspólnych przeżyć. A przynajmniej nie są tylko okazją tego. Często stanowią one drogę do uzyskiwania i innych korzyści. Badania przeprowadzone przez CBOS wskazują, że 41 % respondentów, wśród których odpowiedzi mężczyzn jak i kobiet rozkładają się po równo, uważa, że kobiety prowokują swoich szefów zarówno swoim zachowaniem jak i strojem. Ponadto 15 % uważa, że kobiety czują się bardziej dowartościowane na skutek męskiego zainteresowania.
Pomimo, że wiele osób pragnie przeżyć co najmniej jeden biurowy romans - zaangażowanie się w niego często jest ryzykowne zarówno dla późniejszego stanu emocjonalnego, zwłaszcza po jego zakończeniu przez drugą stronę, jak i dla życia zawodowego. Zdarza się, że niektórzy szefowie sami popychają do romansów swoich podwładnych ale ostatnio coraz częściej takie sytuacje nie są mile widziane w pracy, a i mogą rozpocząć drogę prowadzącą na bruk. Szczególną ostrożność zalecają tutaj doradcy zawodowi, wskazując, że osoba, której partner zakończył nieoczekiwanie romans może chcieć się odegrać na firmie oskarżając ją o mobbing lub molestowanie.
Pracodawcy także często zauważają, że zaangażowani w erotyczne relacje pracownicy są mniej efektywni, poświęcając swój czas sobie, zamiast oczekiwanym od nich obowiązkom. Do tego dochodzą obawy czy osoby, które się zaangażowały będą chciały ze sobą dalej współpracować gdy romans się już zakończy..
Kodeks pracy wskazuje, że ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych i wykorzystywanie czasu przeznaczonego na pracę do innych celów może zaowocować nawet zwolnieniem dyscyplinarnym, a przełożeni często przeglądają wewnętrzna pocztę, po lekturze której najłatwiej rozpoznać, co zachodzi pomiędzy pracownikami. Coraz częściej nowo przyjmowani pracownicy są informowani, że jedna z romansujących w biurze osób będzie musiała odejść z pracy.
Ciekawe jest dwoiste podejście współpracowników do romansującej pary. Z jednej strony często mamy do czynienia ze sprzeciwem spowodowanym, koniecznością przejęcia przez nich części obowiązków, a z drugiej kibicowaniem romansującej parze. Nie mniej jednak zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że znajdzie się w otoczeniu niezbyt życzliwa dusza, która poinformuje o sytuacji przełożonych. I o kłopot w takiej sytuacji wcale nie trudno.
Maciej Wojewódka
Bibliografia: 1. Kitlińska E. "Ku przestrodze: Romans w pracy" 2. Majkagordon "Romans w pracy", sympatia.pl 3. Nęcki Z. „Atrakcyjność wzajemna”, Wydawnictwo PSB, Kraków 4. "Romans w biurze, bardzo chętnie", sondaż SerwisKariery.pl. 5. Toczyńska A "Romans w biurze", relaz.pl. 6. Twaróg E. "Romans przy biurku: Droga do ołtarza lub do sądu", Dziennik Polski
O autorze: Autor bestseleru "Jak się zarabia na giełdzie: pierwsza książka o spekulacji na polskiej giełdzie", która stała się bestsellerem prawdopodobnie o niepobitym do dzisiaj nakładzie 75 tys. egzemplarzy. Aktualnie publicysta, menedżer, specjalista ds. organizacyjnych, promocji i sprzedaży.
|